Kiedy wolontariat tłumaczeniowy ma sens?

Wielu młodych tłumaczy po ukończeniu studiów zastanawia się nad ścieżką swojej kariery. Gdzie znaleźć pracę? Jak jej efektywnie szukać? Czy nie mając praktyki możemy liczyć na zatrudnienie w biurze tłumaczeń? Z pewnością niejeden młody człowiek po skończeniu studiów mierzy się z tymi problemami. Dzisiejsze zasady rynku tłumaczeń są bardzo rygorystyczne. Najczęściej na pracę mogą liczyć doświadczeni tłumacze, którzy znają specyfikę zawodu tłumacza. I mają praktykę. Co ma począć młody tłumacz, który nie ma ani praktyki ani doświadczenia?

Okazuje się, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Jeśli, mimo starań nie dostałeś swej pracy marzeń, warto pomyśleć nad inną ścieżką kariery. Warto rozważyć wolontariat tłumaczeniowy i podjęcie praktyk translatorskich w dobrym biurze tłumaczeń. Dzięki temu zyskasz to, co najważniejsze aby starać się o pracę tłumacza w przyszłości. A mianowicie – doświadczenie i niezbędną w zawodzie praktykę. Aby jednak wolontariat tłumaczeniowy miał sens, powinien spełniać określone warunki.

Czy każdy wolontariusz ma szansę poznać tajniki zawodu tłumacza? Czy zawsze podczas praktyk tłumaczeniowych młody tłumacz pracuje z przekładem? Jeśli interesuje Cię, kiedy wolontariat tłumaczeniowy ma sens, koniecznie przeczytaj ten poradnik. Znajdziesz w nim odpowiedzi na nurtujące młodych tłumaczy pytania. Dowiesz się także czy przekład językowy podczas praktyk powinien być Twoim głównym zajęciem.

Czy wolontariat tłumaczeniowy ma sens?

Aby zrozumieć znaczenie wolontariatu tłumaczeniowego warto wiedzieć czym jest. Otóż, najprościej wolontariat polega na nieodpłatnej pracy na czyjąś rzecz. Wolontariusz pracuje, ale nie otrzymuje za pracę pieniędzy. Właśnie ta cecha wolontariatu budzi największe wątpliwości wśród sceptyków. Przeciwnicy wolontariatu uważają, ze właśnie ten element braku ekwiwalentości świadczeń może prowadzić do wykorzystywania młodych ludzi. Jak jest naprawdę? Czy wolontariat ma sens? Jak najbardziej, ale warto zauważyć kiedy ta forma pracy przynosi wymierne korzyści obu stronom umowy. Aby wolontariat tłumaczeniowy miał sens, jego cel powinien zostać osiągnięty. Nie tylko przez pracodawcę, ale przede wszystkim przez wolontariusza.

Zatem, co jest celem wolontariatu tłumaczeniowego? Prawidłowo przebiegający wolontariat daje korzyści obu stronom umowy. Nie tylko pracodawca zyskuje, ale również młody adept tego zawodu. Pracodawca zyskuje młodego, ambitnego pracownika, któremu nie musi płacić wynagrodzenia. Wolontariusz zaś tak niezbędne w dalszej karierze doświadczenie zawodowe i praktykę.

Pamiętajmy, że tłumacz bez praktyki nie istnieje w zawodzie. Dzięki praktykom translatorskim i wolontariatowi zyskujemy coś, czego nie zapewniły nam studia. Kontakt z prawdziwym zawodem. Podczas wolontariatu uczymy się, jak prawidłowo przetłumaczyć tekst, asystujemy doświadczonym tłumaczom podczas ich pracy i mamy dostęp do ogromnej bazy wiedzy zgromadzonej w biurze tłumaczeń w którym pracujemy. Mamy także kontakt żywym językiem i doskonalimy swe umiejętności. Po zakończeniu wolontariatu otrzymujemy referencje, które wzbogaca nasze CV.

Pracując jako wolontariusz możemy również wypróbować swoje umiejętności zawodowe. Dzięki pracy dla dobrego biura tłumaczeń sprawdzamy swoje przygotowanie i predyspozycje do pracy w zawodzie tłumacza. W ten sposób możemy także usystematyzować swoją wiedzę i określić specjalizację, w której chcemy w przyszłości pracować. To nie do przecenienia w życiorysie każdego młodego tłumacza. Dzięki pracy w charakterze wolontariusza poznajemy także specyfikę pracy tłumacza. Bezpośrednio możemy przekonać się na czym polega praca tłumaczy konferencyjnych, tłumaczy przysięgłych, tłumaczeń pisemnych i ustnych. Doświadczenie zdobyte podczas pracy jako wolontariusz z pewnością zaprocentuje w przyszłej karierze młodego tłumacza. Daje też solidne podstawy do pracy w tym zawodzie.

Kiedy wolontariat tłumaczeniowy ma sens?

Jako absolwent filologii młody tłumacz chce od razu zacząć pracę w zawodzie. Często jednak nie jest to możliwe. Ogromne oczekiwania rynku i wymagania biur tłumaczeń są ogromne. Dobre agencje translatorskie zatrudniają głównie osoby posiadające doświadczenie i praktykę w zawodzie. Dlatego doskonałym pomysłem na wypełnienie czasu pomiędzy ukończeniem studiów a zdobyciem pracy marzeń są praktyki translatorskie i wolontariat tłumaczeniowy. Oba rozwiązania są świetnym pomysłem na zyskanie tego, co niezbędne w zawodzie.

Aby jednak wolontariat przyniósł wymierne skutki, warto zadbać na początku o pewne kwestie.

Przede wszystkim podejmuj wyłącznie wolontariat stacjonarny. Praca wolontariusza online nie jest dobrym pomysłem. Jak zdobędziesz doświadczenie pracując zdalnie? Czy nauczysz się dobrze tłumaczyć mając do dyspozycji komputer i google translate? Z pewnością nie. A praca tłumacza nie polega przecież na wykonywaniu tłumaczeń maszynowych, a na zaangażowaniu człowieka.

Kolejną ważną kwestią jest podpisanie z pracodawcą umowy o wolontariat. Powinna być ona sporządzona na piśmie oraz jasno określać prawa i obowiązki obu stron. Dzięki temu unikniesz w przyszłości nieporozumień związanych z zakresem obowiązków i godzinami pracy. W ten sposób każda ze stron jest zabezpieczona. Młody tłumacz – przed przyjmowaniem zbyt trudnych zadań tłumaczeniowych albo wręcz przeciwnie -zbyt banalnych. Pracodawca – zyskuje pewność, że określone czynności w biurze są wyłącznie Twoją domeną.

Dobra umowa o wolontariat zapobiega również nadużyciom Niestety, nawet w środowisku tłumaczy takie nieprzyjemne sytuacje mogą mieć miejsce. Na szczęści zdarzają się rzadko. Informacje o dosłownym przytłoczeniu pracą albo o zbyt banalnych zadaniach często docierają ze strony niezadowolonych z wolontariatu osób. Dlatego umowa pomoże Ci się przed nimi ustrzec.

Podczas zawierania umowy o wolontariat staraj się unikać zapisu o zakazie konkurencji. W trakcie wolontariatu oczywiście obowiązywać nie będzie, ale już po jego zakończeniu tak. Umowa lojalnościowa może stanowić ogromna przeszkodę w Twojej przyszłej karierze tłumacza. Godząc się na nią zamykasz sobie drogę do zawodu na kilka lat.

Warto przeczytać: Jaki jest najstarszy język świata?

Kiedy wolontariat tłumaczeniowy ma sen? Korzyści wolontariatu

Praca jako wolontariusz w biurze tłumaczeń nie jest wcale mniej ważną pracą. Podczas tej pracy wykonujesz powierzone zadania i jednocześnie uczysz się zawodu. Ogromne zapotrzebowanie na usługi tłumaczeniowe sprawiają, że dobre agencje translatorskie wciąż poszukują praktykantów. Warto poszukać ogłoszeń w internecie lub popytać znajomych tłumaczy. Pracując jako wolontariusz możesz naprawdę wiele zyskać. Przede wszystkim zdobywasz doświadczenie. Uczysz się jak faktycznie wygląda praca tłumacza. Z czym musi mierzyć się na co dzień, z jakimi problemami tłumaczeniowymi się spotyka. Okazuje się, że praca w tym zawodzie nie polega wyłącznie na doskonałej znajomości języka obcego. To połączenie wielu umiejętności naraz.

Dobry tłumacz musi być ekspertem w swojej dziedzinie, mieć zdolności edytorskie i dużą odporność psychiczną. Dzięki wolontariatowi poznasz własne możliwości. I sprawdzisz także swoje predyspozycje do pracy w tym wymagającym zawodzie.

Po zakończeniu wolontariatu otrzymasz referencje. To one mogą stać się przepustką do uzyskania pracy marzeń. Może okazać się także, że po zakończeniu bezpłatnej pracy, pracodawca zaproponuje Ci zatrudnienie na standardowych warunkach? Wówczas nie musisz znów szukać pracy, bo praca sama Cię znalazła. Przez czas wolontariatu poznajesz wymagania pracodawcy i specyfikę pracy w biurze. Ale i pracodawca poznaje Ciebie, Twoje możliwości, umiejętności i atuty. Często zdarza się, że po zakończeniu wolontariatu młody tłumacz podejmuje stałą współpracę z biurem.

Warto zauważyć także, że jako wolontariusz możemy pracować nie tylko dla biur tłumaczeniowych. Wolontariuszy poszukują także fundacje zajmujące się pomocą innym, stowarzyszenia tłumaczy i szereg organizacji pozarządowych. Warto poszukać instytucji, które z pewnością przyjmą na praktyki.

Odnosząc się do pytania czy i kiedy wolontariat tłumaczeniowy ma sens, odpowiedź na nie wydaje się być oczywista. Tak, wolontariat tłumaczeniowy ma sens. Pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim musi odbywać się z poszanowaniem praw obu stron umowy. Musi również być faktycznym świadczeniem pracy. Bo tylko wtedy każda ze stron zyskuje. Najważniejsze jest zachowanie równowagi stron. Wolontariat nie może przypominać walki Goliata z Dawidem. Powinien opierać się na wzajemnym szacunku i chęci współpracy. Dlatego warto go podjąć już w trakcie studiów lub zaraz po ich ukończeniu. Wolontariat, który odpowiada naszym ambicjom to doskonałe przygotowanie do pracy w zawodzie tłumacza. Bo praca dla innych zawsze ma sens.

 

Może Cię także zainteresować: